Przejdź do głównej zawartości

Aplikacja BodyMirror BalanceTM - polska wersja jest już LIVE

 

Udało mi się ukończyć wreszcie BodyMirror BalanceTM - rozszerzenie aplikacji BodyMirror.

Dlaczego powstaje BodyMirror Balance™?

Kiedy zaczęłam tworzyć BodyMirror™, przyświecał mi jeden cel.

Nie zapominać.

Bo ludzka pamięć jest zawodna.

Po kilku dniach jeszcze pamiętam, co jadłam.

Po tygodniu już niekoniecznie.

Po miesiącu nie pamiętam ani tego, co było na talerzu, ani kiedy bolał mnie brzuch, ani czy wcześniej wydarzyło się coś stresującego.

BodyMirror™ powstał właśnie po to.

Nie po to, żeby odpowiadać na pytanie dlaczego.

Po to, żeby pomóc zauważyć powtarzające się wzorce i zależności.


BodyMirror™ nie stawia diagnoz

To bardzo ważne.

BodyMirror™ nie napisze:

  • „To na pewno gluten.”
  • „To przez cykorię.”
  • „Masz nietolerancję laktozy.”
  • „Nie jedz pomidorów.”

Bo tego po prostu nie wie.

I nie powinien udawać, że wie.

Aplikacja zapisuje wyłącznie to, co sami do niej wpiszemy.

To użytkownik zauważa:

  • „Po ryżu czuję się dobrze.”
  • „Po tym produkcie brzuch bolał mnie już kilka razy.”
  • „Po stresującym dniu objawy pojawiają się częściej.”

BodyMirror™ pomaga te informacje uporządkować.

Wnioski należą już do użytkownika i – jeśli trzeba – do lekarza lub dietetyka.


Dlaczego powstaje BodyMirror Balance™?

Po kilku tygodniach korzystania z BodyMirror™ zauważyłam, że chcę obserwować coś więcej niż tylko posiłki i objawy.

Coraz częściej łapałam się na pytaniach:

  • Czy jem odpowiednią ilość kalorii?
  • Jak zmienia się moje zapotrzebowanie wraz ze spadkiem masy ciała?
  • Jak wygląda moje BMI?
  • Czy wielkość porcji ma znaczenie?
  • Czy indeks glikemiczny lub FODMAP mogą pomóc mi lepiej zrozumieć własne wpisy?

I właśnie z tych pytań narodził się BodyMirror Balance™.


To nadal nie będzie aplikacja medyczna

BodyMirror Balance™ również nie będzie stawiał diagnoz.

Nie napisze:

„To przez FODMAP.”

Nie powie:

„Masz insulinooporność.”

Nie zastąpi lekarza.

Nie ułoży diety.

To nadal będzie narzędzie do obserwacji własnego organizmu.

Tym razem jednak wzbogacone o dodatkowe informacje, takie jak:

  • BMI,
  • zapotrzebowanie energetyczne,
  • cele wagowe,
  • makroskładniki,
  • indeks glikemiczny,
  • informacje o FODMAP,
  • analiza porcji,
  • zmiany masy ciała.

Nie po to, żeby oceniać.

Po to, żeby łatwiej było dostrzec zależności.

 


Nadal lokalnie. Nadal prywatnie.

To się nie zmieni.

BodyMirror Balance™ będzie działał tak samo jak BodyMirror™.

Nie będzie:

  • logowania,
  • kont,
  • chmury,
  • kluczy API,
  • wysyłania danych,
  • reklam.

Wszystkie dane pozostaną na urządzeniu użytkownika.

Tak było od początku i tak pozostanie.


Dlaczego w ogóle to tworzę?

Bo sama z takich narzędzi korzystam.

BodyMirror™ powstał z potrzeby zapisywania obserwacji.

No Cookie Today™ pomógł mi zapanować nad wydatkami i kompulsywnymi zakupami.

BodyMirror Balance™ powstaje dlatego, że chcę spojrzeć na swoje dane jeszcze szerzej.

Nie po to, żeby znaleźć jedną magiczną odpowiedź.

Bo wiem, że taka odpowiedź najczęściej nie istnieje.

Chcę po prostu mieć więcej informacji, które pomogą mi lepiej zrozumieć własny organizm.

Jeżeli przy okazji pomogą komuś jeszcze...

To będzie dla mnie największa nagroda.


Link do aplikacji BodyMirror Balance™ TUTAJ


Komentarze

Warto przeczytać

Update aplikacji

Update aplikacji BodyMirror Zrobiłam update aplikacji BodyMirror – w sekcji "Waga" dołożyłam opcjonalne "Wypróżnienia", gdzie będzie można wpisać ich rodzaj oraz ilość. Logika aplikacji działa na podobnej zasadzie - analizuje wzroce na podstawie wpisanych posiłków. Ilość snu powiązałam również z posiłkami, samopoczuciem, ewentualną wagą, ale wzorzec będzie widoczny dopiero po około 10 wpisach. Link do aplikacji jest TUTAJ .

Dlaczego cukier, a nie erytrytol?

  Dlaczego cukier, a nie erytrytol? Brzmi jak herezja, prawda? Internet od kilku lat próbuje przekonać mnie, że cukier to biała śmierć, a erytrytol, ksylitol i cała reszta słodzikowej rodziny to niemal cud natury. No więc... Mój brzuch ma na ten temat nieco inne zdanie. Przecież są zdrowsze zamienniki Jest ich całe mnóstwo. Erytrytol. Ksylitol. Stewia. Słodziki. Mieszanki. Produkty "bez cukru". Produkty "fit". Produkty "zero". Produkty "light". Brzmi świetnie. I pewnie dla wielu osób faktycznie świetnie działa. Ja też dałam się skusić. Oczywiście na promocji. Bo jakżeby inaczej. Lucy zobaczyła promocję Zachęcona atrakcyjną ceną kupiłam dwa opakowania erytrytolu. Dwa. Bo przecież jak promocja, to trzeba korzystać. Prawda? Nieprawda. Już po pierwszym użyciu gorzko tego pożałowałam. Dosłownie i w przenośni. Czym właściwie są poliole? Tutaj zaczyna się ciekawsza część historii. Erytrytol i ksylitol należą do grupy substancji nazywanych poliolami. Pol...

Ryż, mizeria i filet. Niedzielny test obiadu!

  Ryż, mizeria i filet. Test zakończony sukcesem W poprzednim tygodniu pisałam TUTAJ o tym, że będę testować na obiad: ryż jaśminowy, mizerię oraz filet z kurczaka gotowany. (Poprzednio był kotlet, który jednak trochę odczułam.) No i test został przeprowadzony. I wiecie co? Nic się nie wydarzyło Dosłownie NIC. Null. Zero. Zjadłam obiad i… zapomniałam, że miałam obserwować objawy. A to przy moim brzuchu właściwie wydarzenie historyczne. Nie było: przelewania, bulgotania, gazów, ani przede wszystkim tego nagłego, skurczowego bólu, który wcześniej pojawiał się bardzo szybko po jedzeniu. Brzuch zachowywał się wręcz podejrzanie normalnie. Czyli jednak nie samo mięso? Do tej pory podejrzewałam, że problemem jest po prostu mięso: kurczak, schab, smażone, niesmażone, wszystko jedno. Ale wygląda na to, że sprawa jest bardziej skomplikowana. Kotlet drobiowy: z ziemniakami → źle, z ryżem → trochę lepiej, ale nadal nie idealnie. Za to: gotowany filet z przyprawami + ryż + mizeria okazał się d...