Przejdź do głównej zawartości

O mnie


Cześć, mam na imię Monika, mam 48 lat i pracuję w księgowości 😒

Tak, wiem — brzmi jak początek spotkania grupy wsparcia 😄 I trochę nim jest.

Z wykształcenia inż. Informatyk, po liceum handlowym i kursach księgowości. Kilka lat temu ukończyłam też I stopień dietetyki. 

Ponad 20 lat stażu pracy w księgowości; z zamiłowaniem do AI, a właściwie do wykorzystania sztucznej inteligencji. 

Osoba niesamowicie kreatywna, z burzą pomysłów, które najpierw startują, potem upadają i lądują gdzieś tam w szufladzie. Tych szuflad jest już sporo. Ale nie tym razem.

Tym razem postanowiłam dopiąć swego i zrobić coś dla ludzi tak zupełnie do końca.

Dlaczego nie mogę schudnąć?

Ja, kiedyś ważąca 45 kg, a chwilę później już 65, potem 75, aż w końcu moja waga sięgnęła grubo ponad 80 kg. Nigdy nie mogłam zrozumieć relacji, a właściwie reakcji jedzenia na organizm. 

Trzy donoszone ciąże (dwa razy cukrzyca ciążowa), nowotwór nadnercza (łagodny guz), IBS, refluks, przepuklina żołądkowo-przełykowa, amputacja macicy i jajnika (obecnie przechodzę menopauzę i jestem na hormonach), nietolerancje i reakcje krzyżowe (np. histamina, pokrzywka), Hashimoto.

Niezły zestaw :D

Kiedyś ważyłam grubo ponad 80 kg. Dziś ważę 65 kg.

I dlatego chcę podzielić się swoją historią oraz narzędziem, które stworzyłam.

Usiądź wygodnie, poczytaj, zostań.

Tu nie będzie MUSISZ, tu nie będzie JEDZ TO. Tu będzie prawdziwa historia. Moja.

Komentarze

Warto przeczytać

Update aplikacji

Update aplikacji BodyMirror Zrobiłam update aplikacji BodyMirror – w sekcji "Waga" dołożyłam opcjonalne "Wypróżnienia", gdzie będzie można wpisać ich rodzaj oraz ilość. Logika aplikacji działa na podobnej zasadzie - analizuje wzroce na podstawie wpisanych posiłków. Ilość snu powiązałam również z posiłkami, samopoczuciem, ewentualną wagą, ale wzorzec będzie widoczny dopiero po około 10 wpisach. Link do aplikacji jest TUTAJ .

Dlaczego cukier, a nie erytrytol?

  Dlaczego cukier, a nie erytrytol? Brzmi jak herezja, prawda? Internet od kilku lat próbuje przekonać mnie, że cukier to biała śmierć, a erytrytol, ksylitol i cała reszta słodzikowej rodziny to niemal cud natury. No więc... Mój brzuch ma na ten temat nieco inne zdanie. Przecież są zdrowsze zamienniki Jest ich całe mnóstwo. Erytrytol. Ksylitol. Stewia. Słodziki. Mieszanki. Produkty "bez cukru". Produkty "fit". Produkty "zero". Produkty "light". Brzmi świetnie. I pewnie dla wielu osób faktycznie świetnie działa. Ja też dałam się skusić. Oczywiście na promocji. Bo jakżeby inaczej. Lucy zobaczyła promocję Zachęcona atrakcyjną ceną kupiłam dwa opakowania erytrytolu. Dwa. Bo przecież jak promocja, to trzeba korzystać. Prawda? Nieprawda. Już po pierwszym użyciu gorzko tego pożałowałam. Dosłownie i w przenośni. Czym właściwie są poliole? Tutaj zaczyna się ciekawsza część historii. Erytrytol i ksylitol należą do grupy substancji nazywanych poliolami. Pol...

Dziwny przypadek Lucy

  Dziwny przypadek Lucy vel Lucindy (mój znaczy): Ten sam obiad. Prawie. Czasem człowiekowi wydaje się, że już coś wie. Że zna winowajcę. Że rozgryzł swój brzuch. Że problemem jest mięso, tłuszcz, smażenie, ciężki obiad albo jeszcze coś innego. A potem wystarczy zmienić jeden element posiłku i cały misterny plan analizy robi efektowne „ups”. Tak właśnie było u mnie. A właściwie u Lucy. No dobrze. U mnie. Przypadek numer jeden: ziemniaki i dramat Posiłek: obiad. Ziemniaki. Schab z szybkowaru. Sałata masłowa z jogurtem greckim i cukrem. Teoretycznie nic szalonego. Mięso gotowane, nie smażone. Ziemniaki normalne, bez tłuszczu i mleka. Sałata masłowa. Jogurt grecki, trochę cukru. Brzmi jak zwykły domowy obiad, a nie jelitowy zamach stanu. A jednak. Dość krótko po posiłku zaczął boleć mnie brzuch. A kilka godzin później pojawiły się gazy takie, że pies nie chciał spać ze mną w łóżku. I powiedzmy sobie szczerze: jeśli pies rezygnuje z łóżka, to sytuacja jest poważna. Lucy oczywiśc...