Podjadanie podczas oglądania telewizji – czy naprawdę byłam głodna? Zjadłam lody. Dobre były. Nie będę udawać, że nie. Ale po ich zjedzeniu uświadomiłam sobie coś znacznie ciekawszego niż sam fakt, że zjadłam paczkę małych lodów. Ja chyba... jem z nudów. Nie byłam głodna Cały dzień wyglądał zupełnie normalnie. Około godziny 10 zjadłam śniadanie. Szczerze mówiąc, bardziej dlatego, że mój pies punktualnie o tej godzinie przypomina mi, że czas na kromkę chleba dla niego. Gdyby nie on, pewnie zjadłabym później. Obiad zjadłam około 16:30. Byłam najedzona. Brzuch nie domagał się jedzenia. I wtedy usiadłam obejrzeć serial. Chirurdzy są niewinni Włączyłam "Chirurgów". Usiadłam wygodnie. I nagle... „Może lody?” Nie dlatego, że byłam głodna. Nie dlatego, że organizm potrzebował energii. Po prostu miałam wolny wieczór. Nie pracowałam. Nie siedziałam przy projektach. Nie robiłam nic konkretnego. I właśnie wtedy pojawiła się ochota na jedzenie. Poszłam więc do sklepu. Po lody. To nie by...